Reklama Reklama

Aktualności

Reanimacja w tramwaju

2 stycznia 11:57:09

Ok. godz. 6:30 w tramwaju lini 6 zmierzającym na Miłostowo reanimowano pasażera, który zasłabł.

Reanimację rozpoczął motorniczy, który prowadził ją na zmianę z jedną z pasażerek, która byłą pielęgniarką oraz zespołem ratunkowym pierwszej karetki, która pojawiłą się na miejscu zdarzenia. 

 

Mijały kolejne minuty. W międzyczasie dotarła karetka specjalistyczna z lekarzem. Pomimo zastrzyków adrenaliny i użycia defibrylatora, stan pasażera się nie poprawiał. Mimo narastającego zwątpienia, zespół cały czas prowadził masaż serca. Ze względu na wieści o prawdopodobnym zgonie mężczyzny, na miejscu pojawiła się policja. Funkcjonariusze zadecydowali o zjeździe tramwaju na pętlę Zawady. Podczas przejazdu, akcja reanimacyjna cały czas trwała. Kiedy nikt z ratujących nie miał już nadziei, u mężczyzny pojawiły się oznaki wznowienia pracy serca. Kiedy funkcje życiowe powróciły na tyle, że można było przetransportować pacjenta, został odwieziony do szpitala. 

 

- Pod koniec chyba zaczął odzyskiwać przytomność, bo słyszałem jak lekarka go uspokajała, że wszystko jest dobrze i że zostanie przetransportowany do szpitala – wspomina motorniczy z szóstki. Przyznaje, że mimo różnych doświadczeń w pracy, nie miał dotychczas tak poważnego zdarzenia. Po uratowaniu życia pasażerowi, po prostu… podjął dalszą pracę. 

 

Źródło: MPK Poznań

Dodaj komentarz

Nick (maks. 30 znaków, zostało 30):

Treść (maks. 600 znaków, zostało 600):